KZP Nowy Sącz
ul. Długosza 70, 33-300 Nowy Sącz
tel sklep: +48 18 44 22 953
tel biuro: +48 699 862 949
SKLEP PSZCZELARSKI:
Pn - Pt - 8:00 - 16:00
Sobota - 8:00 - 13:00
lub Zarejestruj się aby założyć posty i tematy.

Informacja dla Pszczelarzy zrzeszonych w KZP

Page 1 of 2Next

22 stycznia br. została zatrzymana destrukcja Karpackiego Związku Pszczelarzy, która trwała przez ubiegłą kadencję Zarządu naszego Związku. Pewne zmiany osobowe wewnątrz Zarządu jakie w tym czasie następowały, zmieniły tylko sposoby drenowania finansów Związku spowodowane dyktatorskim sposobem prowadzenia działalności, która miała na celu  zyski finansowe rodzinnego układu, który miał miejsce. Niestety pieniądze, które powinny być zwracane pszczelarzom biorących udział w refundowanych programach pomocowych na zakup sprzętu, odkładów, matek i lekarstw, decyzją  tamtych Zarządów pozostawały w KZP, tym samym stwarzając możliwość  dysponowania nimi w dowolny sposób. Fakt ten jest chyba najbardziej godny ubolewania, gdyż takie działanie uderzało bezpośrednio w tych członków Związku, którzy zaufali, że Zarząd będzie pracował dla dobra ich oraz całej organizacji. Potwierdzeniem tej wysoce nagannej postawy było zachowanie się funkcyjnych członków ustępującego Zarządu, czego świadkami byli delegaci obecni na ostatnim Walnym Zjeździe KZP. Pomimo braku przewidzianego Statutem Związku rozliczenia kadencji tak po stronie finansowej jak i rzeczowej, odpowiedzialne za to osoby zachowywały się i nadal zachowują, jakby to im została wyrządzona krzywda, bo nagle ktoś postanowił przerwać im tą sielankę, polegającą na pozorowanym działaniu, kosztem członków Związku. Wyjątkową impertynencją w tych działaniach wykazała się skarbnik poprzedniego Zarządu Pani Małgorzata Schabińska, której postępowanie po Walnym Zjeździe było na tyle niewłaściwe, że spowodowało wydalenie jej z szeregów naszych członków przez Sąd Koleżeński  Karpackiego Związku Pszczelarzy. Ta decyzja oczywiście nie zdejmuje z niej odpowiedzialności za nieprawidłowości, za które jako skarbnik byłego Zarządu jest odpowiedzialna. Sąd Koleżeński, podejmując decyzję o jej wydaleniu, oceniał głównie jej postępowanie, na które pozwalała sobie właśnie w związku z decyzjami podjętymi przez delegatów na Walnym Zjeździe. Należy podkreślić, że na Zjazd nie zostało przygotowane prawidłowo sprawozdanie finansowe. Tabela z nic niemówiącymi danymi, nie jest dokumentem pozwalającym go za takie uznać. Wobec braku rzetelnej informacji decyzja o udzieleniu absolutorium ustępującemu Zarządowi  spowodowałyby przejęcie całej odpowiedzialności za wszystkie nieprawidłowości i ich skutki, które  miały miejsce w poprzedniej kadencji  Zarządu. W tym miejscu należy mocno podkreślić, że delegaci wykazali się zbiorową mądrością i dalekowzrocznością nie udzielając absolutorium ustępującemu Zarządowi. Przeprowadzona przez WIJHARS 5 – miesięczna kontrola, która zakończyła się w czerwcu,  wykazała jednoznacznie ogrom nieprawidłowości niemal we wszystkich obszarach działania byłego Zarządu KZP.   W tej kwestii Policja pod nadzorem Prokuratury prowadzi dochodzenie w sprawie działania na szkodę KZP. O wynikach śledztwa Pszczelarze będą informowani.

Kolejną sprawą, której obecny Zarząd musi stawić czoła jest postawa Honorowego Prezesa Związku Pana Janusza Kasztelewicza, który już na Zjeździe starał się nie tylko chronić ludzi odpowiedzialnych za nieprawidłowości w poprzedniej kadencji, starając się wpłynąć na udzielenie absolutorium ustępującemu Zarządowi, ale także spowodować, aby przynajmniej kilku członków  ustępującego Zarządu znalazło się w nowo wybieranym. Ponieważ do tego nie doszło, jego obecne zachowanie nosi znamiona odgrywania się za nieposłuszeństwo wobec jego planów kierowania naszym Związkiem z tylnego siedzenia, zgodnie z jego interesami.  Mamy też dowody na to, że grupa tych, którzy czują się pokrzywdzeni wynikiem wyborów, jakie zapadły na styczniowym Walnym Zjeździe, właśnie u niego szukają „sprawiedliwości” dla siebie, mając za nic tych, którzy zostali ich działaniem oszukani i pokrzywdzeni.

Pomimo to obecny Zarząd wielokrotnie wyciągał rękę do współpracy, również w stosunku do grona swoich oponentów, i w tym zakresie wykazał maksimum dobrej woli, jednak – co z przykrością trzeba odnotować - nie doczekał się  pozytywnego odzewu ze strony zdeterminowanych adwersarzy.

Niestety to nie koniec problemów z jakimi musimy się mierzyć  jako nowy Zarząd, któremu zostało powierzone prowadzenie Związku w tym wyjątkowo trudnym okresie. Aby decyzje podejmowane przez Zarząd mogły oddziaływać pozytywnie w procesie naprawy sytuacji w jakiej znalazł się nasz Związek, muszą być one podejmowane demokratycznie, a pojawiające się w trakcie ich wypracowania różnice zdań pomiędzy członkami, powinny być sensownie i logicznie uzasadniane,  a w końcowym efekcie przyjęte poparciem większości członków. Nie do przyjęcia jest postawa prezentowana w Zarządzie przez jego członka Michała Wójcika, który przyjął metodę bycia przeciwnikiem wszystkich podejmowanych przez Zarząd decyzji metodą demokratycznej większości, jednocześnie nie wysilając się nawet na logiczne uzasadnienie swojego stanowiska. Jego obecne postępowanie można jednoznacznie ocenić jako działanie na szkodę organizacji  a  czynione przez Zarząd różne formy dyscyplinowania, nie przynoszą pożądanego skutku. Wobec tego Zarząd będzie musiał skorzystać z przewidzianych Statutem naszego Związku sposobów na rozwiązanie tego problemu.

Pomimo ogromnego zaangażowania pozostałych członków Zarządu w proces naprawczy, który ma miejsce w naszym Związku, widzimy potrzebę podjęcia próby większego   informowania członków naszego Związku, o tym  czym zajmuje się Zarząd, jakie podejmuje decyzje oraz jakich efektów należy się spodziewać  z podejmowanych działań. Musimy poszerzyć te możliwości i maksymalnie skrócić drogę informacji na linii Zarząd - członkowie Kół. Stosowana forma  kwartalnych spotkań z Prezesami nie zawsze jest wystarczająca. Są Koła, w których zebrania odbywają się rzadko  a zatem  informacje z działalności Zarządu jakie posiadają Prezesi nie są na bieżąco przekazywane członkom danego Koła.  Zachodzi więc potrzeba wykorzystania do tego celu naszej strony internetowej, na której będą na bieżąco  umieszczane informacje na temat, co aktualnie Zarząd robi, czego dotyczą te działania i jakiego  skutku należy się spodziewać. Musi też być możliwość szybkiego kontaktu w przeciwnym kierunku celem uzyskania szerszej informacji lub wyrażenia zdania na jej temat. Do tego celu może służyć istniejące forum dyskusyjne, dostępne na stronie KZP,  które w najbliższym czasie będzie zmodyfikowane dla ułatwienia korzystania z niego przez wszystkich członków . Brak  aktualnej wiedzy na temat co w danym czasie robi Zarząd  oraz jakimi tematami się zajmuje, może dla niektórych sprawiać wrażenie słabej aktywności Zarządu i braku reakcji na bieżące problemy. Taka opinia byłaby bardzo krzywdząca, zwłaszcza w sytuacji, kiedy część  osób z poprzedniego Zarządu  różnymi sposobami rozpowszechnia nieprawdziwe informacje, mające na celu dyskredytację prac Zarządu i wprowadzanie chaosu w KZP. Takie zachowanie jest niedopuszczalne, zwłaszcza w obliczu problemów KZP powstałych na skutek ich rządów.

Jako Zarząd nie możemy tolerować nieprawidłowości w KZP, nie boimy się korzystać z możliwości jakie daje nam Statut.  Nie  boimy się  korzystać z pomocy ludzi, nie pełniących co prawda prestiżowych funkcji w Związku, ale mających jak najbardziej czyste intencje, bez oczekiwania na zaszczyty i wyróżnienia. Ich wola i czasem długoletnie doświadczenie, mogą zrobić wiele dobrego w procesie przywracania normalności w Karpackim Związku Pszczelarzy. Pielęgnujmy też i pogłębiajmy współpracę, z sąsiadującymi z nami organizacjami pszczelarskimi, które z uznaniem i nadzieją postrzegają zmiany, jakie mają miejsce w naszej organizacji.  Przed nami jeszcze długa i wyboista droga, ale to co udało się dotąd osiągnąć świadczy, że idziemy w dobrym kierunku. Nikt nie mówił, że będzie łatwo.

W imieniu Zarządu

Prezes Zarządu KZP

Piotr Czernecki

Witam. Widzę że administrator szybko działa . Ja mam pytanie w sprawie nieprawidłowości w KZP. Bo pięknie się opisuje tutaj złe działanie starego Zarządu, prywatę i to jest prawda. Ale tu jest tylko co Zarządzie.
Dlaczego ówczesna cała Komisja Rewizyjna KZP nie reagowała na bieżąco? Przecież w statucie KZP Ma określone zadania i co może.
Kto wtedy był w ówczesnej Komisji Rewizyjnej KZP?
Pozdrawiam ps. Piękna nowoczesna strona

Dlaczego ówczesna cała Komisja Rewizyjna KZP nie reagowała na bieżąco?

Szanowny Kolego . Komisja Rewizyjna reagowała . I to w pełnym zakresie jaki przewiduje Statut. To Zarząd nie chciał zareagować na zalecenia Komisji Rewizyjnej. Doszło do tego że Komisja , zgodnie ze swoją kompetencją złożyła wniosek o Nadzwyczajny Walny Zjazd, celem unormowania spraw i poinformowania delegatów o sytuacji w Związku. Mimo to były Zarząd nie wykonał zalecenia Komisji. Na Zjeździe 22 stycznia , zostały przedstawione wszystkie działania Komisji , i protokoły jakie były formułowane celem przyspieszenia Zjazdu. Były Zarząd, konsekwentnie odmawiał wykonania tych zaleceń. Nie przygotował też należytego rozliczenia swojej kadencji. Na skutek tego , delegaci zachowali się tak jak wymagała tego sytuacja. Dokumenty o których mówimy, są do wglądu w biurze Karpackiego Związku. Pisze Kolega : "Przecież w Statucie KZP ma określone zadania i co może." Tak. W Statucie są też określone zadania dla Zarządu. Statut powinien być tak samo przestrzegany przez Zarząd , jak i Komisję Rewizyjną. Ponieważ Zarząd działał niezgodnie ze Statutem, to właśnie musiała reagować Komisja Rewizyjna. Jak myślę, najbardziej istotne dokumenty zostaną tu opublikowane i pokażą, co w określonej sytuacji robiła Komisja Rewizyjna. Nie ma sensu zadawać pytania : " Kto wtedy był w ówczesnej Komisji Rewizyjnej KZP?" Komisja działała kolegialnie i kolegialnie podejmowała decyzje . Podobnie ma się sprawa z Zarządem. Też jest to ciało kolegialne. Pozdrawiam.

Dziekuje za wyczerpująco odpowiedz. Tylko jak widać brakowalo kontaktu miedzy Kzp a zwykłymi członkami. Miejsmy nadzieje ze nowy format strony pozwoli na dokladniejszym i szerszym informowaniu członków KZP. Miejsmy nadzieje ze słowa "Nie bo nie" lub "Absolutnie nie" wyjda z używania w KZP.Serdecznie pozdrawiam

Szanowny Kolego. Cieszę się z rzeczowego podejścia Kolegi do omawianych spraw. Obecnie kiedy podjęte działania naprawcze idą , jak się wydaje w dobrym kierunku , powinniśmy pilnować wszyscy, aby nie było już powrotu do sytuacji , jaka wytworzyła się w czasie poprzedniej kadencji naszego Związku. Oczywiście, że każdy członek ma prawo zgłaszać sprawy , które jego zdaniem powinny być prowadzone tak, aby przestrzegając Statut, działać dla dobra uczciwych członków Związku. Chciał bym jednak zwrócić uwagę, że jest pewna grupa ludzi w tym Związku, która ma nie tylko prawo, ale wprost moralny obowiązek , aby reagować na każde nieprawidłowości co do których uzyska wiedzę. Mam tu na myśli grupę Honorowych Członków , która na ostatnim spotkaniu w Barcicach, powiększyła się o kilka kolejnych osób. Mamy również w naszym Związku Honorowego Prezesa. Ci ludzie , bez względu na to czy pełnią w Związku jakieś funkcje czy nie, mają szczególne prawo i obowiązek reagować na wszelkie objawy tego co można by nazwać "działaniem na szkodę Związku". Nadanie takiego tytułu , jest formą uznania za dotychczasowe zasługi dla Związku, ale też prawem , aby Honoru tego Związku bronić , w każdym momencie, kiedy staje się on zagrożony. Nadanie takiego tytułu, nie jest metą, poza którą już nic nie musimy. Jest moim zdaniem chwilą , od której w sposób większy jak dawniej powinniśmy dobro Związku mieć na uwadze. Mnie na przykład , wcale nie satysfakcjonował by tytuł Honorowego w Związku, gdzie niewielka grupa tworząca jakiś chory układ , działała by na szkodę ogółu, i jeszcze miała czelność się obrażać na tych , którzy im te działania przerwali. Cytowane przez Kolegę wyrażenia "nie bo nie" czy "absolutnie nie", dla niektórych mogą dla niektórych stanowić wymówkę , kiedy nie posiadają innego wytłumaczenia swojego postępowania. Nie powinni oni pełnić funkcji, gdzie taka postawa jest wybitnie naganna, Na szczęście Statut, przewiduje sposoby, jak się takich ludzi ze Związku pozbywać. Zachęcam do stałego , ale rzetelnego interesowania się sprawami Związku tak aby ocena jego wybieralnych gremiów w przyszłości, była oparta na właściwej wiedzy , a nie na szczątkowych wiadomościach przekazywanych często jako plotki. Wszystkiego Dobrego. Pozdrawiam.

Jako pszczelarz zapisuję się do organizacji, która w swoim działaniu kieruje się Statutem... Czyli, swego rodzaju, Konstytucją. Płacę składki i liczę, że ktoś będzie mnie uczciwie reprezentował... Rozumiem, że poprzedni Zarząd nie wywiązał się z tego zadania. Mało tego... doszło do pewnego rodzaju, delikatnie mówiąc, niegrzeczności. Interesuje mnie inna sprawa, sprawa pana Kasztelewicza. Rozumiem, jest członkiem Związku, płaci składki itd. Również ma niewątpliwy wkład w działalność KZP. Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć jakie jest Jego "statutowe umocowanie" w całej sprawie?

Szanowny Kolego. Jeżeli chodzi o "statutowe umocowanie" pana Kasztelewicza w KZP to jest takie , że kiedy rezygnował on z kandydowania do Zarządu KZP na Zjeździe, który już dość dawno odbywał się w Niskowej , biorąc pod uwagę jego wcześniejsze zasługi dla naszego Związku, został mu nadany tytuł "Honorowego Prezesa Karpackiego Związku Pszczelarzy". Tytuł "Honorowego" jak sama nazwa mówi, jest tytułem honorowym i nie daje jakiś specjalnych praw kierowania Związkiem, upoważnia jednak do brania udziału w działaniach Zarządu, z głosem doradczym. Jak pokazuje codzienna praktyka , mało kiedy członek posiadający tytuł "Honorowego" angażuje się w działalność Związku. Większość z nich uważa że nadanie mu takiej godności, jest jakoby podsumowaniem jego dotychczasowych działań i wielu to nie dziwi , jeżeli weźmie się pod uwagę , że tytuł taki otrzymuje się z reguły w wieku już raczej podeszłym. Zdarza się że jest inaczej , i tak jak już pisałem kiedyś w innym miejscu, posiadanie takiego tytułu , nakłada moralny obowiązek czuwania nad prawidłowością działania organizacji , od której taki tytuł się otrzymało. Kiedy więc zaczęło się dziać niedobrze w KZP, to oprócz Komisji Rewizyjnej, właśnie od ludzi posiadających taki tytuł, należało się spodziewać jakiejś reakcji. Takiej reakcji należało spodziewać się zwłaszcza od osoby "Honorowego Prezesa" który cały czas ze Związkiem miał kontakty biznesowe, a także chętnie wpływał na "właściwe" wybory ludzi do Zarządu , zwłaszcza na jego najwyższe funkcje. Niestety, takiej reakcji nie było. Było tylko raczej nieme przyzwolenie na to co się wewnątrz Zarządu działo, tak jakby nie miało to żadnego wpływu na wyprowadzanie funduszy, i nie wywiązywanie się z przewidzianych przepisami prawa obowiązków ciążących na Zarządzie. Nawet , kiedy na Zjeździe 22 stycznia wiele z tych złych rzeczy zostało już ujawnionych, on jeszcze zabiegał, aby ludzie ci otrzymali absolutorium, a następnie pomimo nie udzielenia tego absolutorium , zabiegał aby chociaż kilku z nich zostało wybranych do nowego Zarządu. Myślę że zebrani na tym Zjeździe Delegaci, właściwie ocenili te zabiegi, i dzięki temu , wyniki wyborów mamy takie , jak tam właśnie zapadły. Dodatkowym potwierdzeniem tej niezrozumiałej a jak widać błędnej polityki, było odznaczenie niektórych członków tego byłego Zarządu, odznaczeniami państwowymi na Biesiadzie w Stróżach, która tym razem nie była imprezą wspólną KZP i firmy "Sądecki Bartnik". Dlaczego do tego doszło? Moim skromnym zdaniem, jednym z powodów które pozwoliły, że doszło to aż tak daleko , jest brak przepływu stałej i rzetelnej informacji na linii Zarząd KZP a członkowie Kół terenowych. Poprzednie Zarządy nie dbały o to , aby każdy członek Związku miał wiedzę, co się w tych Zarządach działo, bo być może doszło by wcześniej, do jakiejś oddolnej inicjatywy, aby zatrzymać złe działanie i zrobić porządek , mający na uwadze dobro Związku. Niektórzy już tak uwierzyli w swoją specjalną misję, jaką widzieli dla siebie w tym Związku, wyciągając dla siebie maksimum finansowego zysku. Kiedy zostało im to zatrzymane , zachowują się , jak by to im stała się krzywda, a ci którzy to słusznie uczynili to ich wrogowie. W swojej zajadłości wobec nowego Zarządu posunęli się do takich działań, które musiały zakończyć się tym , co zgodnie wykonał Sąd Koleżeński. Obecny Zarząd bardzo mocno stawia sobie za cel , aby ten przepływ informacji był coraz lepszy. Aby każdy płacący składki członek, mógł bez problemu się dowiedzieć , co dzieje się z tymi funduszami, jak są one zagospodarowywane i co planuje Zarząd, aby godnie reprezentować interes swoich członków. Nowa strona, aktywne forum, to tylko niektóre formy rozpowszechniania tych informacji. Częstsze spotkania z prezesami Kół, Klub dyskusyjny i jeszcze inne planowane działania powinny dużo poprawić w tej sprawie, ale zawsze jeszcze może znaleźć się ktoś , kto będzie czuł się nie doinformowany. Należy więc wymagać także od Zarządów Kół, aby regularnie odbywały się zebrania w Kołach, i tam właśnie też należy domagać się, bieżącej informacji o pracach Zarządu KZP, i jego planach oraz problemach. Muszę w tym miejscu jeszcze przypomnieć , że pierwszy raz od niepamięci, Zarząd KZP i inne wybieralne gremia, pracuje całkowicie za darmo. Nikt nie pobiera żadnych kosztów dojazdu, diet czy innych należności. To dlatego, że do takiej sytuacji zostały doprowadzone finanse Związku przez poprzedników . O tym nie wolno zapominać , kiedy będzie należało oceniać pracę i zaangażowanie obecnego Zarządu Karpackiego Związku Pszczelarzy. Pozdrawiam.

Piszę w tym wątku . ponieważ temat jaki chcę poruszyć ma ścisły związek z tematem poprzedniego wpisu. Właśnie zostało odnotowane ponad cztery tysiące odsłon naszego forum, co świadczyć może że zainteresowanie tym co dzieje się w Karpackim Związku Pszczelarzy, jest ogromne. W poprzednim wpisie bardzo mocno prosiłem w imieniu całego Zarządu KZP o to aby Prezesi Kół zintensyfikowali posiadane możliwości informowania swoich członków o tym , co dzieje się w KZP, jakie są podejmowane czynności mające na celu naprawę tej sytuacji w jakiej znalazł się Związek na skutek działania poprzedniego Zarządu. Od mojego poprzedniego wpisu upłynął miesiąc , i w tym czasie spotkałem się z kilkunastoma ludźmi z różnych Kół. Każdemu zadałem między innymi, takie samo pytanie, dotyczące przepływu informacji na linii Prezes Koła i jego członkowie. Z przykrością stwierdziłem , że tylko w jednym przypadku zostałem poinformowany, że w tym okresie nie było tam organizowanego zebrania, natomiast w większości Kół zebrania się odbyły, ale z tego co mówili pszczelarze, prezesi nie poruszali spraw związanych z sytuację z jaką musi się borykać Zarząd KZP, wybrany na ostatnim Zjeździe. Z jednej strony zastanawiające jest , dlaczego niektórzy prezesi mają jakiś opór przed informowaniem członków Kół tak, aby każdy kto ma taką wolę, wiedział, z jakiego rodzaju problemami musi mierzyć się obecny Zarząd. Mimo najszczerszych chęci, nie potrafię zrozumieć takiej postawy prezesów jaką możemy zaobserwować. Absolutnie niewłaściwa jest tu postawa kibica, kto tu weźmie górę? Czy ci którzy doprowadzili Związek do obecnej sytuacji, czy też ci, którzy podjęli się Związek z tej trudnej sytuacji wyprowadzić? Tu nie mamy do czynienia z dwoma stronami. Dzięki temu co robił poprzedni Zarząd, są tylko przegrani. Pozostaje tylko kwestia odpowiedzialności i przyznania się do niej. Czyżby komuś mogło się wydawać, że gdyby w czasie Zjazdu nie doszło do zmian, czy wtedy protokół pokontrolny był by dla Związku korzystny??? Nie wiem na co liczą ci, którzy obecnie prowadzą kampanię przeciwko obecnemu Zarządowi??? Czym wytłumaczyć ich postawę pokrzywdzonych ??? Przez kogo ??? Przecież to oni krzywdzili wielu zwykłych członków naszego Związku, i także tych , którzy nie uczestnicząc w programach refundacyjnych, też spodziewali się normalnego działania na swoją rzecz, jako zwykły członek. I co oni mają do zaoferowania Związkowi w kwestii wyjścia z tej niezmiernie trudnej sytuacji ??? Wielokrotnie z pominięciem litery Statutu , nie dostosowali się do wniosków Komisji Rewizyjnej o zwołanie Nadzwyczajnego Zjazdu Delegatów, przedłużając w ten sposób trwanie wydawania funduszy, którymi dysponować nie powinni. Nie wykorzystywali tego czasu także na sporządzenie przewidzianych prawem sprawozdań i bilansów, a obecnie próbują twierdzić kłamliwie , że obecny Zarząd robi coś niezgodnie ze Statutem ??? Czyżby rzeczywiście nie mieli oni wobec siebie krzty samokrytyki ??? Czy na prawdę wydaje im się, że protokół przeprowadzonej kontroli , dotyczy nowego Zarządu ??? Jak można ??? Jak widać można. Próba odpowiedzi na to pytanie podpowiada pewne wytłumaczenie , która aż nie mieści się w kategorii zdrowego rozsądku , czy może być aż tak podła ?? Być może jeszcze trochę za wcześnie , aby tą odpowiedź już tutaj określić i opisać , ale trzeba przyznać że pojawiające się pewne , ukrywane wcześniej przez były Zarząd zaszłości , pokazują pewne sprawy o których starano się , aby nie były powszechnie wiadome , a które jednak pokazują nowe światło, na podstawy powstawania tylu nieprawidłowości , pomimo jak twierdzą niektórzy członkowie byłego Zarządu , byli oni doskonale przygotowani merytorycznie do pełnienia swych funkcji. Można by w tym miejscu zadać im retoryczne pytanie, na które oczywiście nikt z nich nie odpowie, ale trzeba je zadać, " jeśli było tak dobrze, to dlaczego było tak źle ???" Prawie każdy upływający dzień przynosi nowe zdarzenia. Wiele z nich odkrywa nowe fakty, i rolę jaką spełniali w nich ci, którzy obecnie najbardziej atakują nowy Zarząd KZP. Wobec faktów ujawnionych przez kontrolę , nie powinni oni już liczyć , że wybroni ich od odpowiedzialności , nawet ich zdaniem , bardzo wpływowa osoba. O nowych faktach które powinny być znane, będziemy informować. Pozdrawiam.

Szanowni czytelnicy forum Karpackiego Związku Pszczelarzy. Od czasu kiedy ostatni raz umieszczałem tutaj trochę nowych i aktualnych wiadomości, forum zostało odwiedzone około 400 razy. Świadczy to o dużym zainteresowaniu naszych członków tym, co dzieje się w Związku a głownie , jak rysują się perspektywy tego co nas czeka w świetle sytuacji jaką w szczegółach określiła kontrola która miała miejsce , i szczegółowo określiła stan naszych finansów. Można by tu wyraźnie określić dwa aspekty tej trudnej sytuacji. Po pierwsze to dowiedzieliśmy się , chociaż jeszcze nie do końca, jak te finanse wyglądają? Zwłaszcza delegaci Kół, którzy mają prawo na Walnym Zjeździe oceniać Zarząd , który działał z woli delegatów , którzy wcześniej ich wybierali, a są w posiadaniu materiałów zjazdowych, z których najważniejszym było Sprawozdanie Finansowe, mogą ocenić , czy na podstawie tego Sprawozdania , mogą oni mieć jakieś pojęcie o stanie tych finansów ?? A przecież ludzie ci, wielokrotnie starali się nas przekonywać, że byli oni doskonale przygotowani, do zarządzania Związkiem, i że to przygotowanie, upoważnia ich , do pełnienia powierzonych im funkcji. Wyrazem tego , była ich zgoda wyrażona w trakcie wyborów , o którą jest pytany każdy zgłaszany kandydat. Nawet gdyby się okazało , że sytuacja Związku jest inna aniżeli ta jakiej spodziewał się wybierany kandydat, powinien wtedy jak najszybciej taki stan zgłosić, i podjąć stosowne kroki, które mogą być różne, pozwalające nawet na złożenie rezygnacji z podjętej funkcji. A jakiej reakcji byliśmy i jesteśmy świadkami w przypadku tego Zarządu, który to , nie otrzymał absolutorium na ostatnim Walnym Zjeździe KZP ?? Zwłaszcza osoby pełniące najbardziej istotne funkcje w Zarządzie, a więc te , które miały największy udział, w powstaniu tej sytuacji, z którą mamy do czynienia, podniosły największy sprzeciw wobec decyzji Zjazdu. Dziś , z perspektywy blisko roku od terminu ostatniego Zjazdu , można określić że podjęli rodzaj krucjaty, przeciw nowemu Zarządowi , tym samym przeciwko przerwaniu tego destrukcyjnego działania , jakie miało miejsce w ostatnich latach. Trudno jeszcze w tej chwili , zdecydowanie określić , czy postępowanie ich było tylko spowodowane brakiem przygotowania merytorycznego do pełnienia powierzonych im funkcji, czy być może wolą , wynikającą z jakichś zewnętrznych sugestii kogoś, kogo oni uważali za bardziej ważnego , od Walnego Zjazdu Delegatów . Coraz więcej pojawia się okoliczności, że właśnie z czymś takim , możemy tu mieć do czynienia. Sytuacja jest o tyle niejednoznaczna, że kiedy na skutek uporczywych działań na szkodę Związku, Sąd Koleżeński podjął decyzje o wykluczeniu dwóch osób z szeregów KZP, osoby te skrzętnie odwołały się od tych decyzji, uzasadniając swoje odwołania , całkowicie innymi okolicznościami , jak te , które były przedmiotem analizy i decyzji Sądu Koleżeńskiego. Na co więc liczą te osoby składając stosowne odwołania, skoro orzeczenia Sądu zostały podjęte nie na skutek tego , co ewentualnie mogło by się zdarzyć, tylko na skutek tego , co miało miejsce , i faktycznie się działo.? Znamienne jest też to , że nie czekają oni na decyzję Zjazdu, który rozpatrzy złożone do niego odwołanie, cały czas, prowadzą oni działania które mają zadanie zniszczyć autorytet wybranego przez Zjazd Zarządu, który pokazuje determinację w tym, aby sytuację w KZP naprawić , i prowadzić go dla dobra członków , którzy ten Związek tworzą. Coraz więcej głosów ze strony właśnie tych zwykłych członków , że widoczne są już efekty zmiany, jaka nastąpiła dzięki postawie delegatów na ostatnim Zjeździe. Teraz i po wielokroć jeszcze trzeba powtarzać , że dzięki między innymi , rezygnacji z pobierania kosztów przez Zarząd , Komisję Rewizyjną i Sąd Koleżeński, powstają oszczędności, dzięki którym Związek może podejmować sprawy, na które poprzedni Zarząd nie było stać. Wielu też kolegów ze zdziwieniem przyjęło fakt, jakie kwoty pieniędzy , wynikające z refundacji KOWR , zostały im zwrócone w tym roku. Niektórzy przy tej okazji , zadają pytanie:” A gdzie podziały się te pieniądze, które powinny im być zwrócone w poprzednie lata?” Tym zainteresowanym odpowiadamy , patrząc im prosto w twarz: „O to pytajcie tego Zarządu, który na Zjeździe nie otrzymał absolutorium” . Przykładem, jak daleko potrafią się posunąć ludzie z byłego składu Zarządu , niech będzie przypadek, kiedy to jeden z pełniących funkcję prezesa , po odejściu pana Kowalczyka, dzwonił do obecnie pełniącej funkcję Kierownika Biura pani, z żądaniem podania mu informacji na temat jakichś pieniędzy z okresu , kiedy to on właśnie pełnił funkcję prezesa? Nie znajduję określenia, jak nazwać takie postępowanie ? Jedyne co mi przychodzi na myśl to HIPOKRYZJA. Bo ze złożonego na Zjeździe Sprawozdania Finansowego , odpowiedzi na to pytanie nie da się sformułować. Jak już napisałem wcześniej, trwa akcja ze strony tych , których Walny Zjazd pozbawił możliwości działania na szkodę naszego Związku. Kiedy więc , stanie się ktoś świadkiem takiego działania , i opowiadania , jaka to krzywda ich spotkała z tego tytułu, proszę im powiedzieć, że swoje w tej sprawie wyjaśnienia , przedstawili na Walnym Zjeździe Delegatów, a nie powinni tego robić w sposób działania kreta , posługując się pomówieniami i kłamstwem , metodami, których Statut nasze organizacji nie przewiduje. Pozdrawiam.

Panie Czesławie mi się wydaje że Pan jest HIPOKRYTĄ.

„Bo ze złożonego na Zjeździe Sprawozdania Finansowego”
Pan z tego sprawozdania finansowego to chyba jakąś krucjatę robię. To zupełnie jak w dowcipie o adwokacie że na jednej sprawie wszystkie dzieci wykształcił.

Pan pisze o wypłatach z Kowru

„A gdzie podziały się te pieniądze, które powinny im być zwrócone w poprzednie lata?”

Refundacje z budżetu państwa są od 2004. Dopiero teraz pszczelarze dostają pieniążki? Pan chyba jeszcze zasiadał w Zarządzie w latach co były już refundacje?
Nie wiem do kiedy ale  nieładnie.

Czemu Komisja Rewizyjna nie biła w „tarabany” przyjmijmy w latach 2014 – 2019 że Pszczelarze są okradani.

Przewodniczący Komisji Rewizyjnej nie zmienił się od 3 kadencji w KZP. Zastępca było obecny Prezes KZP.
Dopiero w 2021-22 ruszyło ich sumienie?

A tu największa HIPOKRYZJA

„że dzięki między innymi , rezygnacji z pobierania kosztów przez Zarząd , Komisję Rewizyjną i Sąd Koleżeński, powstają oszczędności, dzięki którym Związek może podejmować sprawy, na które poprzedni Zarząd nie było stać”

Mówi Pan o oszczędnościach a tu się zbliżają podwyżki opłat w KZP?
Zapewne kasa się musi zgadzać. Pewnie inflacja, prąd drogi itp.
A może jak już trzeba zwracać pieniążki z refundacji to trzeba inaczej napełnić budżet. Pieniążkami zwykłych „naiwnych” pszczelarzy KZP.

Page 1 of 2Next