KZP Nowy Sącz
ul. Długosza 70, 33-300 Nowy Sącz
tel sklep: +48 18 44 22 953
tel biuro: +48 699 862 949
SKLEP PSZCZELARSKI:
Pn - Pt - 8:00 - 16:00
Sobota - 8:00 - 13:00
lub Zarejestruj się aby założyć posty i tematy.

Nowe rozdanie w Karpackim ZWIĄZKU pszczelarzy

PreviousPage 4 of 4

"Panowie, jesteście członkami KZP czy Polanki ? Proszę jasno odpowiedzieć.
Kto Wam dał prawo(nawet moralne) do babrania się w brudach Naszego związku na obcym forum ?
Polanka nie ma swoich problemów ?
KZP nie ma swojego forum?"

Każda organizacja ma swoje problemu.

"Jeżeli nikt, jesteście po prostu gośćmi szukającymi tylko sensacji."
Dzięki naszej "dyskusji" to forum KZP bije rekordy wejść. Zapewne niektórzy zaczynają poranną kawe i sprawdzeni co tam pan "Czesław" i "Mariusz" napisali.

"Każdy wie co to jest informacja publiczna ,tylko w czyim interesie jest jej publikowanie ,w tak negatywnym świetle."

Niewiele osób wie co to jest Informacja Publiczna a już na pewno jak można łatwo napisać Skarge. Członkami normalnych Związków pszczelarskich są ludzi w podeszłym wieku i nie wiedzą co to jest ePUAP lub podpis zaufany.

"Czy to jest działalność na korzyść związku czy raczej na szkodę." a to że członkowie KZP nie dostawali zwrotów za leki do 2020 to nie było działanie na szkodę Pszczelarzy?

"Daleko mi do działania na szkodę związku i to proszę przyjąć do wiadomości,." co jest ważniejsze działanie na szkodę związku tzn osób które dostają tam jakieś wynagrodzenie bo są zatrudnione czy chodzi o szkode zwykłych pszczelarzy. Bo stary Zarząd działał na korzyść Związku a na szkodę Pszczelarzy. Ja mówię tu o Zarządach przynajmniej od 2004 roku od kiedy są dopłaty do leków. Moge sie mylić pan Czesław zapewne mnie sprostuje.

"Skoro "Mariusz" chce uchodzić tu za dobrze poinformowanego, to powinien wiedzieć , że w połowie poprzedniej kadencji odbył się Zjazd Sprawozdawczy, który udzielił skwitowania Zarządowi za tą część kadencji, prawdopodobnie za sugestią tych samych osób , które sugerowały udzielenie absolutorium także i na ostatnim Zjeździe."

Panie "Czesławie" nie wiem o żadnym zjeżdzie sprawozdawczym bo aż tak daleko w tym sie nie zagłębiałem. I nie mam zamiaru.

INNA SPRAWA
Panie "Czesławie" żyjemy w państwie Prawa jak na razie. W państwie prawa póki nie podejmie się prawomocną decyzje np o winie to wtedy osoba nie jest winna.
Więc pięknie pan pisał o wyrzucenie p . Wójcika z Zarządu. Takie uprawnienia ma suwerenny związek.

Moje pytanie jest inne?

Zgodnie z statutem KZP ma prawo odwołanie do Walnego Zjazdu. Jeśli to zrobił to nikt nie może wejść w jego miejsce tzn. p Kościółek. paragraf 15 podpunkt 5 Statutu KZP.

Walny Zjazd Delegatów KZP jest najwyższą władzą w KZP paragraf 19 podpunkt 1. Statut KZP

Tak samo nie może być wpisu o zmianę do KRS? A walny Zjazd jest zapewne w luty marzec??? Także mam nadzieje że Nowy zarząd który chce działać zgodnie z statutem i prawem RP nie złamał go.

Bo tu jest wprowadzenie w błąd Organów państwowych każda osoba która sie podpisała pod tym pismem może byc podciągnięta od odpowiedzialności karnej świadomie lub nieświadomie podpisując.

Życzę miłej niedzieli i smacznej kawy.

Szanowni użytkownicy czytający to forum. Ostatnie dwa wpisy pojawiły się w tym temacie w czasie kiedy nie było mnie na stronie, więc trudno odpowiedzieć na nie w kolejności. Postanowiłem więc w pierwszej kolejności odnieść się do części wpisu pana "Mariusza", tej części która odnosi się do interpretacji Statutu naszej organizacji. Robi to zresztą nie pierwszy raz, i znów jego interpretacja nie do końca jest prawidłowa. Zacytuję więc ten punkt piętnastego paragrafu Statutu , na który powołuje się pan "Mariusz". "Wydalenie ze Związku następuje na podstawie prawomocnego orzeczenia Sądu Koleżeńskiego Koła lub Sądu Koleżeńskiego K.Z.P. bądź uchwały Zjazdu Delegatów." W swojej interpretacji być może przeoczył on słowo "bądź". A więc nie koniecznie "bezwzględnie" tylko "bądź". A to oznacza "albo , albo". Dalsza sprawa . Gdzie w Statucie wyczytał pan, że złożenie odwołania przez, w tym wypadku przez wykluczonego , unieważnia orzeczenie Sądu który je wydał ??? Jeżeli w Statucie nie ma wszystkich opisanych możliwości jakie mogą się pojawić, wtedy stosuje się , obowiązujące w takich sytuacjach przepisy prawa. A zgodnie z nimi złożenie apelacji w sprawie karnej przez oskarżonego , nie przerywa odsiadki zasądzonej przez sąd pierwszej instancji. Dopiero kiedy sąd wyższej instancji wyda wyrok ostateczny, następują zmiany z tego wynikające. Tak jak również to, że złożenie odwołania nie przesądza że wyższa instancja, zniesie orzeczenie pop[rzedniej instancji. Może je złagodzić, ale może także zaostrzyć. Złożenie odwołania nie przesądza o tym że podlegający orzeczeniu Sądu Koleżeńskiego , będzie w dalszym ciągu blokował pracę Zarządu , która przecież służy obsłudze wielu członków tego Związku. Aktualne przepisy obowiązujące w KRS wymagają aby wszyscy członkowie Zarządu złożyli tam swoje podpisy. Inaczej nie można wykonywać operacji finansowych, których zwłaszcza przy obsłudze Programów jest ogromna ilość. Według takiej interpretacji jaką prezentuje tu pan "Mariusz", wystarczyła by zła wola jednego członka Zarządu, aby blokować całą działalność Związku od Zjazdu do Zjazdu. Na szczęście ustawodawca przewidział taką możliwość, i ustanowił Komisję Rewizyjną i Sąd Koleżeński. Jeszcze słowo na temat przytoczonego tu przez "Mariusza" paragrafu 19 Statutu. Nie wiem tylko w jakim celu , bo nikt nie kwestionuje jego treści. Skoro jednak nie dla każdego to jest zrozumiałe, to warto w tym miejscu przypomnieć, że Sąd Koleżeński KZP, to nie przypadkowa grupka ludzi z ulicy , tylko wybrani z grona delegatów ludzie, których Zjazd obdarza zaufaniem i upoważnia do działań, które mają pomagać Zarządowi w realizacji celów postawionych przed Zarządem , właśnie przez Walny Zjazd. Po to właśnie Walny Zjazd wybiera spośród siebie Zarząd , Komisję Rewizyjną oraz Sąd Koleżeński aby w jego imieniu realizowały zadania wynikające z celów stojących przed Związkiem. I tu chciał bym stwierdzić , że bardzo ważną jest sprawa , aby powołane przez Walny Zjazd gremia, działały zgodnie z wolą większości delegatów KZP. Pozdrawiam.

Panie Czesławie powiem tak . Głupoty pan pisze.
§ 15.

5. Wydalenie ze Związku następuje na podstawie prawomocnego orzeczenia Sądu Koleżeńskiego Koła lub Sądu Koleżeńskiego K.Z.P. bądź uchwały Zjazdu Delegatów (§ 21 p. 12 Statutu).
6. Wykluczenie ze Związku następuje na podstawie uchwały zarządu koła lub Zarządu K.Z.P. bądź uchwały Zjazdu Delegatów (§ 21 p. 12 Statutu).
§ 45.

Od orzeczeń sądu koleżeńskiego służy ukaranemu odwołanie do Sądu Koleżeńskiego K.Z.P. Tryb wniesienia odwołania określa regulamin postępowania przed sądami koleżeńskimi K.Z.P.

§ 32.

Od orzeczenia Sądu Koleżeńskiego K.Z.P. wydanego w I instancji przysługuje odwołanie do Zjazdu Delegatów K.Z.P. w termi­nie 21 dni od daty doręczenia ukaranemu sentencji orzeczenia wraz z uzasadnieniem na piśmie.
Orzeczenie wydane przez Sąd Koleżeński K.Z.P. w II instancji jako ostateczne w toku postępowania, jest prawomocne w mo­mencie wydania i nie podlega dalszemu zaskarżeniu.

§ 21.
Do kompetencji Zwyczajnego Zjazdu Delegatów (sprawozdawczo- wyborczego) K.Z.P. należy:

2) rozpatrywanie odwołań od orzeczeń Sądu Koleżeńskiego K.Z.P. i Zarządu K.Z.P. jako druga instancja, gdy wymienione władze wydały orzeczenie jako pierwsza instancja;

Także niech Pan zasięgnie opinii jakiegoś radcy prawnego no chyba że jest Pan nim. Wątpie.

Ja rozumiem blokowanie to jest niedobre dla każdej organizacji. Także wystarczy działać legalnie.
Zwołać Walny Zjazd Delegatów w tej sprawie i jest bedzie załatwione.
A jeśli poszło pismo do KRS to zapewne Sad Rejonowy W Krakowie zainteresuje się tym osobami które podpisały ten dokument a to jest poświadczenie nieprawdy.

Art. 271. § 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Poświadczyć nieprawdę może każdy, zwrot „inna osoba” znaczny nie mniej, nie więcej, ale dosłownie każdą osobę fizyczną zdolną do wystawienia dokumentu poświadczającego nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne. Choć w wielu sytuacjach może wydać się to niedorzeczne, poświadczenie nieprawdy zagrożone jest karą nawet 8 lat więzienia.

Ale sądzę że nie wysłaliście i czekacie na decyzje Walnego Zjazdu Delegatów. A jeśli nie zdobędziecie tylu szabel żeby go wyrzucić? to co wraca do zarządu?

Politycznie i poprawnie można bez końca” Takim stwierdzeniem rozpoczął użytkownik o nicku „Next” swój ostatni wpis. Szczerze mówiąc nie wiem , do czego to stwierdzenie ma się odnosić. Nie będę nawet o to pytał, gdyż jak widać , „Next” specjalizuje się raczej w zadawaniu pytań , a nie odpowiadaniu na nie. Potwierdzeniem tego jest cały dalszy ciąg jego wpisu, gdzie każde zdanie kończy się znakiem zapytania. Tonacja tych pytań jasno pokazuje , po której stronie on się ustawia. Mówiąc o dwóch stronach, mam na myśli z jednej tych którzy swoimi działaniami doprowadzili Związek do obecnego stanu, a z drugiej tych , którzy chcą ten stan zmienić i doprowadzić do takiego, który był by akceptowalny dla większości członków KZP i ich reprezentacji w postaci delegatów na Walny Zjazd. I dość dziwny jest też sposób zwracania się w liczbie mnogiej skoro ja jednoosobowo pisałem to co pisałem? A może się mylę, i ten sposób zadawania pytań , to sposób „przesłuchania” w niektórych organach byłego systemu. Tak czy inaczej, na niektóre z zadanych pytań , postaram się odpowiedzieć, chociaż na niektóre z nich będę musiał posłużyć się również pytaniem. Z tym że odpowiadam we własnym imieniu . Jestem członkiem KZP i Polanki również. Kolejne pytanie: „ Kto Wam dał prawo do babrania się w brudach …” W tym pytaniu jest potwierdzenie, że konkretne „brudy” są, a skoro nie wyczyszczą tego ci którzy „nabrudzili” , my musimy się tym „babrać”. Nieuprawnione jest jednak pisanie o jakichś „obcych” forach. Forum KZP należy do grona forów publicznych, i podobnie jak forum Polanki , nie jest zastrzeżone tylko dla członków KZP. Przy okazji to chętnie uzyskał bym informację, kto jest tym uprawnionym , do dawania przyzwolenia, lub zakazywania tego? Kto ma takie uprawnienia, i jakie sankcje grożą na wypadek nieposłuszeństwa? Jeżeli pan uważa , że dyskusja nad tym , jak naprawić sytuację w KZP , jest „szukaniem sensacji”, to „sensacją” jest tu właśnie to , co „zafundował” temu Związkowi, poprzedni Zarząd. Jednak ocenianie tego w formie „szukania sensacji” , nie świadczy o panu zbyt pochlebnie. Teraz sprawa ujawniania nazwisk. Wykaz składu Zarządu , Komisji Rewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego , jest podany na stronie głównej, został umieszczony także tutaj przez Kolegę „Zenona”. Nie ma więc potrzeby powtarzać tego po raz kolejny. Jeśli o mnie chodzi to powiem tylko tyle, że jeśli ktoś twierdzi że jest członkiem KZP, i mnie nie zna, to by znaczyło że sprawami Związku w ogóle się nie interesuje. Proszę o tym pomyśleć. I kolejny „zarzut” jaki formułuje pan „Next” . „W czyim interesie jest jej publikowanie, w tak negatywnym świetle”. Co to w ogóle za pytanie? Jeśli publikuje się dokument, w tym przypadku protokół pokontrolny, w którego treść nikt nie mógł ingerować, to właśnie ta treść decyduje o tym , że dla jednych jest ona negatywna, a dla innych nie. Na pewno nie jest ona negatywna dla tych którzy nie brali udziału w tych działaniach, które tak właśnie zostały przez kontrolę określone. Jeżeli nie jest pan jedną z osób, które podlegały kontroli, niepotrzebnie stara się pan to określać. Nie do nas należy ocena tego postępowania czy jest „na korzyść związku czy raczej na szkodę”. Jaką szkodę poniósł Związek, to określa wspomniany protokół. A jaką odniósł by „korzyść” gdyby protokół nie został opublikowany, to proszę określić. Ja się tego nie podejmuję. A może określił by to ktoś właśnie z grona tego Zarządu , który był przedmiotem kontroli?
Na koniec jeszcze kilka słów na temat sugerowanych zaniedbań w rozpowszechnianiu wiedzy na temat sytuacji w KZP. Od czasu otrzymania protokołu pokontrolnego, Zarząd intensywnie podjął działania nad jego upowszechnieniem. W tym czasie jeszcze nie funkcjonowała nowa strona i nowe forum.. Rozpoczęły one funkcjonowanie kilka dni po spotkaniu w Barcicach. Tam było około 130 osób, które zostały poinformowane o tych nowych formach przekazu. Także na odbywanych w ostatnim czasie spotkaniach z prezesami kół oraz Klubu Dyskusyjnego te informacje były przekazywane. Można mieć pewność , że działania te spełniły swoje zadanie, skoro przez około miesiąc funkcjonowania forum , dziś mamy już 3500 odsłon czytających . To chyba dziś jedno z najbardziej aktywnych forum pszczelarskich w kraju. Potwierdza to także fakt , że znalazł się na nim użytkownik podpisujący się „Next”, który zdążył już umieścić tu kilka wpisów. Nie wiem czy „rzeczowo”, ale odpowiedziałem . Pozdrawiam odwiedzających to forum.

"Także niech Pan zasięgnie opinii jakiegoś radcy prawnego no chyba że jest Pan nim. Wątpie."

Zacytował pan kilka fragmentów Statutu i własną tego interpretację. Gdzie w moim wpisie są "głupoty" ?

Obserwuję działalność KZP od długiego czasu. Wydaje mi się, że macie Koledzy problem ze zdefiniowaniem kto to jest pszczelarz - członek związku pszczelarskiego.
Gdzie leży granica między pszczelarstwem, a przedsiębiorczością okołopszczelarską? Myślę, że najprostszym rozgraniczeniem mogły by być odprowadzane podatki. Pszczelarze zostali zwolnieni z opodatkowania decyzją polityczną biorąc pod uwagę wiele spraw związanych z brakiem rentowności pracy w tym sektorze rolnictwa i jej korzyści ogólnej związanej z zapylaniem środowiska. Opodatkowane dostarczanie miodu na rynek nie związane z zapylaniem nie ma nic wspólnego z pszczelarstwem i nie powinno upoważniać do
uczestnictwa w organizacji pszczelarzy, a przynajmniej w jej władzach. Niestety jest tak, że państwo i UE wspierają finansowo deficytowe z założenia organizacje pszczelarzy i ich samych. Te dopłaty są magnesem dla pszczelarzy pozornych, pachnących tylko wyprodukowanym przez innych miodem. Oczywiście może się zdarzyć, że armator flotylli trawlerów przetwórni w wolnych chwilach jest wędkarzem i lubi w stawie "pomoczyć kija". To nie znaczy, że nie ma prawa wstępu do organizacji wędkarskiej, ale że rozumiejąc swój status - nie będzie się pchał tam do władzy, ani wybranej władzy nie będzie mącił i za nią decydował kogo wyróżnić za działalność związkową, a kogo nie. Nie będzie również wyciągał ręki po dopłaty dla pszczelarzy należne tylko im. Władza, w tym pszczelarska, powinna być tylko jedna i jej atrybutem jest bicie monety, karanie i odznaczanie. Wyręczanie jej w tych sprawach jest uzurpatorstwem i próbą sterowania bryczką z tylnego fotela. Szkoda, że sprawy takie są zazwyczaj niedomówione przez statuty organizacji pszczelarzy.
A może to nie przypadek?. Do czego to prowadzi? Do konfliktu interesów. Który z importerów, czy dystrybutorów bezcłowego kontyngentu miodów z Ukrainy stanie w obronie interesów polskich pszczelarzy? Raczej zadba o to, by polskie organizacje pszczelarskie były rozbite i ubezwłasnowolnione, a ich władze uzależnione - jak to dziś obserwujemy.
Czy przedsiębiorca okołopszczelarski w wolnych od zasadniczej pracy chwilach może być pszczelarzem? Ależ jak najbardziej. Ale powinien wystąpić z propozycją zamiany składki "ulowej" na odpowiednią dla siebie "miodową" - związaną z przerobem w tonach i odpowiednią sumę wpłacać do kasy koła pszczelarzy - he he. Prawdziwy pszczelarz płaci "ulowe" tylko za obsługiwane osobiście ule. Zarzut rozchodzenia się sławy na Polankę jest podobny do zarzutu rozchodzenia się tejże na inne organizacje pszczelarzy, w tym Pszczelarzy Zawodowych. Ta ostatnia według wielu specjalistów powinny być raczej samodzielnym niezależnym związkiem zawodowym pracowników najemnych pszczelarstwa, a nie stowarzyszeniem. Właściciele przedsiębiorstw okołopszczelarskich powinni aktywnie udzielać się nie w organizacjach pszczelarskich i samorządnych, niezależnych związkach zawodowych pszczelarzy zawodowych (swych często pracowników), a w organizacjach pracodawców okołopszczelarskich. Nie zmieniają tego wcześniejsze, historyczne zasługi. Od swiadomych, doświadczonych działaczy wymagamy więcej,a przynajmniej wymagamy nie przeszkadzania w prowadzeniu organizacji pszczelarzy. Co do dzielenia się z pszczelarzami informacją jawną i niejawną, to pozwolę sobie zauważyć, że tej ostatniej w organizacji pszczelarzy być nie może. Tylko dlatego, że nie prowadzi ona kancelarii tajnej i nie ma prawa do przerobu takich dokumentów. Już dziś masowo naruszane są w organizacjach przy obsłudze KPWP nie tylko pszczelarzy przepisy związane z RODO. Nie popadajmy z pszczelarską dyskrecją w śmieszność.

PreviousPage 4 of 4